Zacząłem się interesować tym, gdzie rozmawiać bez cenzury online, i okazuje się, że jest całkiem dużo takich miejsc – tylko że są mało znane, bo nikt ich nie promuje. Tam właśnie toczą się najciekawsze rozmowy – o grach, polityce, społeczeństwie, nawet o kontrowersjach.
Pamiętacie, jak kiedyś fora internetowe były żywe 24/7? Teraz prawie wszystko wygasło albo zamieniło się w grupki z zasadami dłuższymi niż regulamin parlamentu. Dlatego powstają nowe miejsca, które chcą to odtworzyć bez tej biurokracji.
Ja tak odszukałem miejsce, gdzie na co dzień gadamy o wszystkim. Serio – od filozofii, poprzez muzykę, aż po wolność słowa w internecie. Poniektóre dyskusje ciągną się tygodniami, natomiast nikt nie marudzi, że to „za długie”. To właśnie kocham w takich platformach.